PIESEK (POZA)WARSZAWSKI VOL. 2 – Gdynia

Gdynia to młodziutkie miasto, nie ma nawet stu lat. Prawa miejskie otrzymała w 1926 roku. Impulsem do jej powstania była budowa portu. Przy jej tworzeniu urbaniści i architekci mieli szerokie pole do modernistycznego manewru. To właśnie ten styl, obok morskich fal, jest wizytówką miasta.

W Gdyni przejedziecie się trolejbusem – to jedno z trzech miast w Polsce, w którym śmigają te elektryczne pojazdy, a trasa gdyńska jest najdłuższa. Na dworcu kolejowym możecie podziwiać przepiękne mozaiki z 1957 r. przedstawiające morskie życie. U zbiegu ulic Dworcowej i Starowiejskiej zobaczycie najsmutniejszy pomnik w Polsce – rzeźbę upamiętniającą wypędzonych podczas II wojny światowej Gdynian. Przedstawia ona rodzinę, zmuszoną do opuszczenia miasta i zostawiającą za sobą psa, który ma symbolizować wszystko to co utracili.

Po mieście oprowadziła nas 15-letnia gdynianka Jaga. Ta notorycznie głodna beagelka nie słyszy, ale za to doskonale orientuje się gdzie dobrze karmią i gdzie na pieski zawsze czeka miska z wodą. Nie zaprowadziła nas do tawerny z rybami, bo to byłoby zbyt proste. Przed Wami zatem bezrybny psi przewodnik po jednym z najlepszych miast w Polsce.


SPACERUJEMY. BIEGAMY. ZWIEDZAMY.

Plaża dla psów

Przepisy lokalne zabraniają przebywania ze swoim pupilem na plażach i kąpieliskach miejskich od 1 maja do 30 września. Nie oznacza to jednak, że pieski gdyńskie i psi turyści z innych miast nie mają możliwości korzystania z uroków Bałtyku. Miasto postanowiło stworzyć plaże, na których pływanie pieskiem to dominujący styl wśród pływaków. W Gdyni znajdują się dwie psie plaże. Pierwsza z nich ulokowana jest w Orłowie między wejściem nr 18 a 19. Nieopodal Wasz przyjaciel może pohasać również w ogrodzonym wybiegu dla psów. Druga plaża znajduje się w Oksywiu przy wejściu GDY 4. Wstęp na nie jest bezpłatny, czynne są przez cały rok, a na ich terenie obowiązuje bezwzględny nakaz dobrej zabawy i zachowywania czystości.


Spacer szlakiem gdyńskich murali

Nie do każdej galerii sztuki wejdziesz ze swoim Fafikiem. Alternatywą dla tych zakazów jest sztuka uliczna dostępna dla wszystkich o każdej porze i przez cały rok. Tak, mówimy o muralach. W Gdyni jest ich kilkadziesiąt i zostały stworzone przez artystów z całego świata. Gdy Twój piesek z nosem przy ziemi będzie poszukiwał kolejnego zapachu, Ty patrząc w górę będziesz podziwiać dzieła Sainera czy M-City.


Szlak gdyńskiego modernizmu

Jeśli Wasz piesek tak jak Wy jest pasjonatem architektury, spacer tropem gdyńskiej moderny jest dla Was wskazany. Początki budowy miasta przypadają na okres międzywojnia, w którym stylem na topie był właśnie modernizm. Do podziwiania są budynki w nurcie umiarkowanym, awangardowym czy luksusowym. W 2015 r. rozporządzeniem Prezydenta RP historyczny układ urbanistyczny Śródmieścia Gdyni został uznany za Pomnik Historii. To najwyższe wyróżnienie z pośród pięciu form ochrony zabytków w Polsce, wymienionych w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z 2003 r. przyznawane jest obiektom nieruchomym, reprezentującym niezwykłe wartości dla kultury naszego kraju.


JEMY. PIJEMY.

Andiamo a Roma

Andiamo a Roma czyli idziemy/jedziemy do Rzymu. Kto już był w wiecznym mieście, ten doskonale zdaje sobie sprawę, że pizza rzymska to przede wszystkim pizza na kawałki (pizza a taglio). Wchodząc do rzymskiej pizzerii czy paneterii wybierasz sobie z lady kawałek pizzy i za chwilę dostajesz ciepły placek, pokrojony na mniejsze części. Tak też jest tutaj. Pizza jest wyśmienita, bo przygotowywana włoskimi rękami. Można ją zjeść na miejscu lub zabrać na spacer. Pełna dowolność. Absolutnym hitem jest ta z grzybami i ziarnami kopru włoskiego. Italia w gębie! Nastrój w lokalu dodatkowo podkręca ulatniająca się z głośników włoska muzyka. W Polsce chyba nadal najbardziej popularna jest pizza neapolitańska. Jeśli nie mieliście okazji spróbować tej na kawałki, to będąc w Gdyni zróbcie sobie tę przyjemność i idźcie do Rzymu.

Starowiejska 15, Andiamo a Roma


Serio

Z Rzymu przenosimy się do Neapolu – w warunkach gdyńskich to krótka wycieczka. Spacer ze Starowiejskiej na 3 Maja zajmie Wam kilka minut. Serio specjalizuje się w pizzy w stylu neapolitańskim. I to w jakim stylu! W czasach gdy wszyscy są (chcą być) pizzaiolo można się w tych wszystkich plackach pogubić. W Serio odnajdziecie esencję włoskiej kuchni. Jest piec, jest wyśmienita marinara, nie ma pizzy z ananasem. Czekając na swoje zamówienie otrzymacie domowej roboty ricottę oraz focaccie. To miły i pyszny gest, który zapada w serduszko. Zjecie tu również m.in przystawki i makarony, a pieski dostaną wodę do łap własnych – czyli tutti contenti.

3 Maja 21, Serio


Hellas Gyradiko

Hellas Gyradiko nie wita nas kolorowym neonem, okien nie przyozdabiają modne grafiki, a to dlatego, że tutaj chodzi o smak! Omijając ten lokal w drodze na bulwar nadmorski można popełnić poważny błąd. Bistro prowadzone przez Panagiotisa i jego żonę Małgorzatę to małe Ateny w Gdyni, a dokładniej Arta, bo stamtąd pochodzi Panagiotis. Rodzinne strony właściciela bistro słyną z drzew oliwkowych. Niecałe dwa kilometry od ich domu znajduje się także fabryka najlepszej fety – Ipiros. Nie byliśmy nigdy w Grecji, ale podejrzewamy, że musi smakować tą zgrabną pitą wypełnioną smażoną fetą z frytkami, pomidorem i cebulką. Zjecie tu tradycyjne dania greckie i tak też są serwowane, dlatego nawet nie próbujcie prosić o widelec do pity. Z opowieści właścicielki wynika, że są tacy, którzy będąc w Gdyni tylko przejazdem pociągiem, potrafią przybiec z dworca kolejowego, by odebrać swoje zamówienie i ruszyć w dalszą drogę. Na koniec przesłanie od Panagiotisa i Małgorzaty: gyros to nie kebab i kropka!

Świętojańska 18, Hellas Gyradiko


Syto

Syto to nowość na roślinnej mapie Gdyni. Lokal funkcjonuje od czerwca, serwuje bardzo fotogeniczne i smakowite potrawy, a na miejscu można poczytać archiwalne numery Bravo. W fajnie zilustrowanym menu znajdziecie równie fajnie brzmiące dania. Nasz faworyt to MÓZGI NA ŁĄCE, ale postanowiliśmy zamówić FANT-AZJĘ, bo tego dnia mieliśmy niewytłumaczalną ochotę na boczniaki. W karcie figurują również burgery w odcieniach tęczy, kanapki pt. JOEY NEED BALLS SANDWICH czy SZARPANA JACKFRUTANINA, KIMĆI FRYTY, wegańskie kuleczki mac & cheese oraz prawilne zapiekanki. Być nad polskim morzem i nie zjeść dorsza? Syto wszystkim weganom rzuca koło ratunkowe w postaci roślinnej alternatywy Fish & Chips. Tradycja zaspokojona, brzuszek najedzony i rybka cała. Jeśli chodzi o pieski, nie zdążycie złożyć zamówienia, a obsługa już dostarczy miseczkę z wodą dla Waszego czworonoga.

Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego 12, Syto


Black & White Coffee

To kawiarnia prowadzona przez profesjonalistów i pasjonatów. Mieści się w samym centrum Gdyni, ale jednak odrobinę na uboczu, dlatego paradoksalnie nie jest łatwo na nią trafić chodząc “głównymi szlakami”. Wypijecie tu najwyższej jakości kawę speciality i zjecie ciasta nie z tej planety (chociaż wypiekane na miejscu). Domowe i pyszne są tu także ciasteczka dla psów, zapewne dlatego podczas naszej wizyty naliczyliśmy się co najmniej pięciu psich klientów. Zamawiając espresso przygotujcie się na to, że otrzymacie je z dodatkiem sensorycznego opisu ziaren, który dopełni niesamowity smak samej kawy. Black & White Coffee obecnie działa w godzinach od 10:30 do 16:30 (w weekendy od 12:00 do 16:00). Dzięki temu Basia i Leszek – właściciele kawiarni, mogą wrócić do domu o ludzkiej porze, po tym jak już upieką wszystkie ciasta na następny dzień. Wcześniej bywało, że wracali do domu nawet po północy, a o 8:00 już otwierali. Zabawne w tym wszystkim jest to, że 12 lat temu, gdy Leszek pracował na budowie to nawet nie przepadał za kawą. Pewnie dlatego, że nie było dostępu do “tej właściwej”. Przed pracą wypijał więc “sypaną” zatykając przy tym nos. Wątpliwej przyjemności kawowe doświadczenia z dawnych lat, nie odstraszyły Leszka od arabiki i zaprowadziły go do wielu kofeinowych tytułów i wyróżnień. Na swoim koncie ma: Mistrzostwo Polski Brewers Cup 2013 i 2015 r., dwukrotne IV miejsce na Mistrzostwach Świata Latte Art w Nicei i Seulu, Trzykrotne Mistrzostwo Polski w Latte Art. Dziś razem z żoną prowadzi najlepszą kawiarnię w Gdyni. Gwarantujemy, że wasze kubki smakowe będą w dobrych rękach.

Władysława IV 28, Black & White Coffee


Cyganeria

Cyganeria działa od 1946 roku i przez ten fakt jest najstarszą kawiarnią w mieście. Znajduje się w zespole mieszkaniowym Banku Gospodarstwa Krajowego tzw. “bankowcu” – pierwszym nowoczesnym apartamentowcu w Polsce. Tak już jest, że każde większe miasto ma w swoim repertuarze kawiarnię lub klub, które były (i są) miejscem spotkań bohemy artystycznej. W Gdyni tę funkcję pełniła właśnie Cyganeria. Można w niej było spotkać lokalnych malarzy, muzyków czy pisarzy. Lokal kilka lat temu doczekał się remontu. Odświeżone wnętrza łączą klasykę z nowoczesnością. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by kultywować jej artystyczne tradycje z przeszłości. Wypijecie tu kawę z chałwą i zjecie sławny sernik Pani Janki. Dobre słowa słyszeliśmy także o tutejszych śniadaniach. Idźcie, jedzcie i zabierajcie pieski ze sobą.

3 Maja 27, Cyganeria


Przewodnik powstał dzięki wsparciu naszych Patronów z serwisu patronite.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *