“Pies w Mieście” – recenzja

Chyba każdy kto podejmie już decyzję, że chce zostać opiekunem psa, oczami wyobraźni maluje obrazek idealny: szczeniak potrafi załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne poza domem już w pierwszym tygodniu od pojawienia się w nim, spacer to sielanka – piesek przybiega do nas gdy tylko usłyszy pierwszą literkę swojego imienia, a kurier jest jego przyjacielem, nie obiektem niepohamowanego szczekania. Rzeczywistość ma jednak to do siebie, że czasami lubi odbiegać od naszych wyobrażeń. Bez odpowiedniego treningu, szkolenia i mądrego podejścia w kwestii “wychowania” naszego pupila, obrazek idealny może nigdy nie powstać. Z czasem może pojawić się bezsilność, smutek, frustracja, a nawet złość, że nie tak miało wyglądać nasze wspólne międzygatunkowe życie. I wtedy wkracza “Pies w mieście”, książka-poradnik, która pozwoli zrozumieć psie potrzeby, a także wytłumaczy, że osiągnięcie ideału, paradoksalnie nie powinno być naszym priorytetem.

Magdalena Horodyska oraz Katarzyna Migdał – behawiorystki z długoletnim stażem, a także autorki bloga “Co Pies na To?” dzielą się z czytelnikami swoim doświadczeniem w pracy z psami żyjącymi w miastach. W ośmiu rozdziałach: “Młodość w Wielkim Mieście”, “Psie Potrzeby”, “W Miejskiej Dżungli”, “Spacer z Psem”, “Szkolenie To Nie Magia”, “Oczekiwania a Rzeczywistość”, “Pies i Dziecko” oraz “Predyspozycje Psa” objaśniają niuanse związane z psim zachowaniem i w prostych słowach przekazują wiedzę, która może okazać się bezcenna w poskramianiu chaosu, który miasto funduje naszym zwierzakom. Autorki tłumaczą dlaczego dziesięciokilometrowy wieczorny spacer z psem, po centrum miasta, w celu zapewnienia mu lepszego snu, nie jest wcale tak dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza dla psów lękliwych. Podpowiadają, jak dogadać się z psem nie używając słów. Podkreślają jak istotną komendą jest “przywołanie”, jednocześnie zaznaczając, że nie można na niej polegać w stu procentach. Jeden z moich ulubionych fragmentów w książce to ten, w którym czytamy, że “pies to nie dobro wspólne”. Dla wielu ta prawda może okazać się trudna do zaakceptowania – bardzo ciężko bowiem powstrzymać się od głaskania napotkanych na ulicy psich spacerowiczów oraz posyłania w ich stronę komplementów, “gwizdów” i “cmokań”. Należy jednak pamiętać, że na drugim końcu smyczy kroczy istota czująca, która osaczona przez obcych ludzi może odczuwać bardzo duży dyskomfort.

“Pies nie jest dobrem wspólnym, którym trzeba się dzielić. Dobry przewodnik nie tylko dba o potrzeby psa, ale też stanie się dla niego buforem bezpieczeństwa w codziennych sytuacjach. Kontakt z nieznajomymi może być dla twojego psa stresujący, więc w pierwszej kolejności musisz zadbać o komfort zwierzęcia. Czasami trudno wytłumaczyć komuś, że nie może dotknąć naszego psa, i nie wyjść przy tym na gbura. Z takim problemem często zwracają się do nas kursanci, zwłaszcza gdy mają pod opieką szczenięta. Pamiętaj jednak, że na liście priorytetów, spokój i poczucie bezpieczeństwa twojego psa są znacznie wyżej niż chwilowa przyjemność nieznajomego człowieka.”

“Pies w Mieście” to zestaw porad i zaleceń jak wielkomiejskie życie uczynić bardziej przyjemnym – zarówno w psim jak i ludzkim odczuciu. Autorki podczas swojej pracy, każdego psa traktują indywidualnie i takie podejście propagują również w swojej książce. Otwarcie mówią, że nie wszystkie wskazówki zadziałają na każdego identycznie – kluczową kwestią w treningu z psem jest jego uważna obserwacja, dostosowywanie ilości i czasu ćwiczeń do jego indywidualnych predyspozycji. Dzięki takiemu nastawieniu harmonijne życie psich i ludzkich mieszczuchów jest na wyciągnięcie łapy.

Tytuł: Pies w mieście. Jak wypracować dobre nawyki, by spokojnie żyć z psem w miejskiej dżungli

Autor: Magdalena Horodyska, Katarzyna Migdał

Ilustracje: Pieski z kreski

Wydawnictwo: Znak Literanova

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *